Bali — jak zaplanować wyjazd
Bali mieści się w kilku godzinach jazdy, ale każdy region wyspy ma inny rytm. Południe to plaże, kluby i szkoły surfingu; środek wyspy — Ubud — żyje wolniej, wśród tarasów ryżowych i warsztatów rzemiosła. Północ i wschód zostawia się na nurkowanie i wulkany.
Najwygodniej planować podróż jako dwa lub trzy przystanki: kilka dni nad oceanem, kilka w głębi wyspy i ewentualnie skok na sąsiednie Nusa Penida albo Lombok. Transfery między regionami zajmują od godziny do trzech — warto je rozłożyć, zamiast wracać codziennie do tego samego hotelu.
Ceny są jednym z powodów, dla których Bali wraca na listy kierunków dalekich: nocleg w dobrym hotelu z basenem kosztuje ułamek tego, co w Europie Zachodniej, a jedzenie w lokalnych warungach to wydatek kilkunastu złotych. Największą pozycją w budżecie zostaje przelot.